Posiadanie skóry muśniętej słońcem czy też ciemniejszego odcienia wydaje się kuszące, bo skóra może prezentować się promiennie, a do tego mówi się, że opalenizna wyszczupla optycznie. Tu pojawia się pytanie, czy warto opalać twarz i czy można opalać się bezpiecznie? Niezależnie od tego czy preferujesz aktywny styl życia, czy odpoczynek na leżaku, musisz pamiętać o ochronie przeciwsłonecznej. Warto dowiedzieć się na ten temat więcej.
Artykuł sponsorowanyCzy opalanie twarzy przyspiesza proces starzenia się skóry?
Wiele osób zastanawia się, jak opalić twarz, by było to bezpieczne. Tak naprawdę każda dawka promieniowania UV może odkładać się w skórze. Niezbędne jest zatem stosowanie ochrony przed jego przenikaniem, a także unikanie ekspozycji na słońce w jak największym stopniu, zwłaszcza wtedy, gdy występuje wysoki indeks UV. Jeżeli przekracza on 8, to najlepiej w ogóle się nie opalać, a dodatkowo nosić odzież ochronną, a także nakrycie głowy i okulary przeciwsłoneczne. Bardzo ważna jest ochrona delikatnej skóry pod oczami, która jest znacznie cieńsza od pozostałej skóry twarzy. Opalanie w istocie przyspiesza proces starzenia się skóry, również skóry twarzy, która jest przecież na nie najbardziej wystawiona, bo często w największym stopniu odsłonięta. Można w końcu nosić długie sukienki czy lniane garnitury, które przepuszczają powietrze, a jednocześnie chronią większą część ciała. Warto zwrócić uwagę, by materiał posiadał filtr UPF, a jeśli go nie ma, przed wyjściem najlepiej nakładać krem do opalania na całe ciało, również te części, które teoretycznie będą zasłonięte. Warto pamiętać, że promieniowanie UVA przenika także przez materiały. Jeżeli chodzi o twarz, to zawsze należy aplikować krem z filtrem SPF. Gdy masz jasną karnację, powinien być to kosmetyk z SPF 50+.
Jak opalać się w bezpieczny sposób?
Tak naprawdę nie ma w 100% bezpiecznego sposobu opalania skóry, bo jest ono reakcją obronną organizmu na promieniowanie UV. Niemniej jednak należy dbać o jak najwyższą ochronę przeciwsłoneczną. Krem, balsam czy spray SPF 50+ zabezpiecza skórę przed UVB nawet w ok. 98%. Żaden produkt nie blokuje całkowicie promieniowania UV, zatem nawet stosując wysoką ochronę, można opalić skórę. Należy wiedzieć, że ekspozycja na słońce powoduje aktywowanie wolnych rodników, które niszczą wiązania kolagenu i elastyny, a także zaburzają prawidłowe funkcjonowanie melanocytów, na skutek czego mogą powstawać plamy pigmentacyjne. Na skórze twarzy przed nadmierną ekspozycję na słońce mogą pojawić się plamy soczewicowate, a także szybciej widoczne są zmarszczki. Lepiej zatem chronić skórę przed słońcem niż wystawiać twarz na działanie promieniowania UV. Absolutnie nie można opalać skóry, gdy stosuje się leki czy zioła fotouczulające. Należy wtedy przebywać w cieniu albo w ogóle unikać wychodzenia. Trzeba też wklepywać w skórę kosmetyki z najwyższą ochroną UV, czyli SPF 50+. Niezależnie od wszystkiego trzeba też unikać opalania w godzinach, gdy słońce świeci najmocniej, a więc pomiędzy 10 a 15.
Zdrowa alternatywa dla opalania twarzy – jak uzyskać promienny wygląd skóry?
Jeśli chcesz, by Twoja skóra wyglądała niczym muśnięta słońcem, są na to inne sposoby niż opalanie. Warto sięgnąć po korektor, który zniweluje widoczne plamy, podkład dopasowany do odcienia skóry, a także o dwa tony ciemniejszy bronzer. Tym ostatnim można podkreślić linię żuchwy czy przestrzeń poniżej kości policzkowych. W ten sposób można optycznie wysmuklić te części twarzy. Na te elementy, które chce się wyeksponować, wystarczy nałożyć odrobinę rozświetlacza, najlepiej w płynie. Można jeszcze musnąć policzki odrobiną różu i już efekt wow jest gwarantowany.
