Membrana w kurtce – czym jest i jak dobrać odpowiednią?

StrumykStylPoradnikiMembrana w kurtce - czym jest i jak dobrać odpowiednią?

Membrana – magiczna warstwa w kurtce nie przepuszcza deszczu, a pot śmiga jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Dowiedz się, jak rozgryźć parametry 20 000 mm H₂O i RET 3, wybrać idealną membranę na trekking, narciarstwo czy mokre miasto, oraz uniknąć błędów, które skracają jej żywot. Porównanie technologii, hity sezonu i praktyczne wskazówki pielęgnacji – wszystko w jednym miejscu.

Co kryje się za magiczną warstwą membrany w kurtce?

Membrana to cienka, techniczna warstwa materiału, która odgrywa kluczową rolę w odzieży outdoorowej. Jej sekret tkwi w mikroskopijnych porach – milionach otworów na centymetrze kwadratowym, które są na tyle małe, aby zatrzymać krople wody, ale wystarczająco duże, by umożliwić przepływ pary wodnej. Dzięki temu chroni przed deszczem czy śniegiem, a jednocześnie nie przegrzewa organizmu podczas intensywnego wysiłku.

Pracuje jak inteligentna bariera: podczas biegu w upale pot ścieka w postaci pary, która bez problemów przenika przez porowatą strukturę. W deszczu czy śnieżycy za to krople wody nie mają szans się przez nią przecisnąć. To idealne rozwiązanie dla aktywności, gdzie komfort termiczny jest kluczowy – od wędrówek po górskie szlaki po ekstremalne wyprawy.

Warto wiedzieć, że membrany dzielą się na dwie główne kategorie:

  • Mikroporowate (np. Gore-Tex), które działają mechanicznie – zatrzymują wodę dzięki średnicy porów.
  • Hydrofilowe (np. eVent), które nasiąkają wilgocią, by ją „wypluć” na zewnątrz.

Obie technologie mają swoje zalety, ale mikroporowate są bardziej odporne na uszkodzenia, a hydrofilowe lepiej radzą sobie z intensywnym potem.

Liczby, które decydują o suchych plecach i komforcie

Podstawowe parametry membrany to wodoodporność (mierzone w mm słupa wody) i oddychalność (w g/m²/24h). Im wyższe wartości, tym lepsza ochrona i komfort.

Wodoodporność określa, jak długo kurtka wytrzyma napór deszczu. Przykładowo:

  • 10 000 mm – wystarczy na lekki deszcz.
  • 20 000 mm – radzi sobie z intensywnymi opadami.
  • Powyżej 30 000 mm – idealne dla ekstremalnych warunków (np. Gore-Tex Pro).

Oddychalność pokazuje, ile pary wodnej przepuszcza membrana w ciągu doby. Przy wysiłku fizycznym ważny jest współczynnik RET – im niższy, tym lepiej. Dla płytkich wędrówek wystarczy RET 13, ale dla biegaczy górskich czy narciarzy (którzy intensywnie się pocią) potrzebne są wartości poniżej RET 6.

Membrany w akcji od Gore-Tex po eVent

Gore-Tex to złoty standard wśród membran. Dzięki 9 miliardom porów na centymetrze kwadratowym blokuje wodę i wiatr, a pot przepuszcza bez problemów. Jest doskonały dla ekstremalnych warunków – np. wspinaczki lodowej czy narciarstwa w burzowych opadach.

eVent to alternatywa dla sportowców, którym zależy na ultralekkości i wysokiej oddychalności. Jego membrana jest hydrofilowa, co sprawia, że lepiej radzi sobie z intensywnym potem podczas biegania czy jazdy na rowerze.

Inne popularne technologie to:

  • Neoshell – elastyczna membrana dla wspinaczy.
  • Aquabloc – budżetowa opcja dla rekreacyjnych wędrówek.

Każda z nich ma swoje silne strony, ale Gore-Tex pozostaje synonimem jakości – zwłaszcza w wariancie Active (z oddychalnością 25 000 g/m²/24h) czy Invisible Fit (ultracienka, idealna dla butów).

Jak dopasować membranę do swojego stylu outdoorowych przygód?

Wybierając kurtkę membranową, kluczowe jest określenie typu aktywności i warunków, w jakich najczęściej się poruszasz. Dla spokojnych trekkingów po niskich górach wystarczy membrana o parametrach 10 000-15 000 mm H₂O – np. Texapore Ecosphere. To lekka opcja, która nie obciąży plecaka, a poradzi sobie z przelotnym deszczem.

Wspinacze lodowi i alpiniści powinni stawiać na technologie typu Gore-Tex Pro (30 000 mm H₂O) lub Texapore Hyproof. Te membrany wytrzymują długotrwały kontakt ze śniegiem i ostrą wichurą, ale mają niższą oddychalność – idealną dla aktywności, gdzie ruch jest mniej intensywny.

Dla kontrastu: biegacze górscy i rowerzyści potrzebują m.in. eVent lub Gore-Tex Active. Te hydrofilowe membrany mają RET poniżej 6, co oznacza, że odprowadzają pot nawet przy maksymalnym tętnie. Ciekawostka: niektóre modele (jak Patagonia H2No®) wykorzystują dynamiczną oddychalność – im szybciej się poruszasz, tym lepiej działają!

A co z miejskim użytkowaniem? Tu sprawdzą się tańsze powłoki DWR (bez membrany) lub laminaty dwuipółwarstwowe. Jeśli jednak często jeździsz na rowerze do pracy w deszczu, lepiej zainwestować w lekki model z membraną 20 000 mm – np. Jack Wolfskin Texapore 2L.

Sekrety dobrze skrojonej kurtki membranowej

Nawet najlepsza membrana nie zadziała, jeśli kurtka będzie źle skonstruowana. Pierwszy test: sprawdź szwy. Te w porządnych modelach są zawsze klejone lub zgrzewane – zwykłe przeszycia przepuszczają wodę po 15 minutach ulewy.

Drugi ważny element to system wentylacji. Membranowe „okienka” pod pachami (np. w kurtkach The North Face) pozwalają szybko odprowadzić nadmiar ciepła bez rozpinania suwaka. W wysokiej klasy modelach znajdziesz też specjalne siateczki wewnątrz rękawów, które zapobiegają przyklejaniu się materiału do spoconej skóry.

Nie zapomnij o kapturze! Powinien:

  • Móc regulować z przodu i z tyłu
  • Pasować na hełm wspinaczkowy
  • Nie ograniczać pola widzenia przy gwałtownych ruchach

Ostatni sekret to system regulacji fit. Dobra kurtka ma ściągacze przy talii, możliwość dopasowania długości oraz przestrzeń na warstwy – idealnie, gdy pod membranę wchodzi polar, ale nie „stoisz” w niej jak balon.

Jak przedłużyć życie ulubionej kurtki membranowej?

90% uszkodzeń membran wynika z błędów w pielęgnacji. Pierwszy grzech: pranie w zwykłym proszku. Detergenty z enzymami zatykają pory, zmniejszając oddychalność nawet o 40%. Rozwiązanie? Specjalne płyny jak Nikwax Tech Wash – rozkładają brud, nie niszcząc struktury membrany.

Drugi błąd: suszenie na kaloryferze. Wysoka temperatura topi mikroporową strukturę! Bezpieczniej rozwiesić kurtkę w przewiewnym miejscu lub użyć suszarki bębnowej z funkcją zimnego nawiewu.

Impregnacja to nie fanaberia – powłokę DWR (która powoduje, że woda „zbija się” w perełki) trzeba odnawiać co 5-10 prań. Użyj sprayu typu Grangers Performance Repel – nakładaj na czystą, suchą kurtkę, a potem aktywuj żelazkiem (przez ściereczkę!).

Ostatnia rada: nie noś plecaka bez osłony. Ciągłe tarcie pasków niszczy zewnętrzną warstwę DWR. Jeśli planujesz wielogodzinną wędrówkę, załóż na kurtkę lekki pokrowcowy ochraniacz – taki sam, w jakim przechowujesz sprzęt w plecaku.

Czy membrana zawsze bije zwykłe „wodoodporne” kurtki?

Membrany i powłoki wodoodporne to dwa odrębne światy. Membrany nie dają się porównać z zwykłymi powłokami – to jak jazda na samochodzie w porównaniu z kolanówkami. Membrany mają mikroskopijne pory, które zatrzymują wodę, a przepuszczają parę wodną, zapewniając suche ciało i brak przegrzania. Powłoki (np. DWR) nie są wodoodporne, tylko hydrofobowe – utrudniają przesiąkanie wody, ale po kilku godzinach ulewy przestają działać.

Kiedy warto wydać więcej na membranę? Gdy:

  • Deszcz to Twoja codzienność (np. treking w tropikach).
  • Intensywny wysiłek (bieganie, wspinaczka) – pot musi być odprowadzany.
  • Ekstremalne warunki (śnieg, wiatr, mroźnica).

Z kolei powłoki wystarczą na:

  • Spokojne spacery po mieście.
  • Lekki deszcz (przykładowo, podczas festynu).
  • Budżetowe potrzeby – są o 50% tańsze od membran.

Hity sezonu – przegląd membran, na które warto polować

Gore-Tex Pro (30 000 mm H₂O) to król sezonu 2025. Dzięki dynamicznej oddychalności (RET 3), nie przegrzewa nawet podczas sprintu na nartach. Warto za nią zapłacić, jeśli planujesz Himalaje czy narciarstwo ekstremalne.

eVent DV Alpine to ultralekka (300g) alternatywa dla biegaczy górskich. Ma RET 1,5, co oznacza, że pot znika w oka mgnieniu. Idealna dla ultra-trailów i wędrówek po Andach.

Texapore Hyproof (30 000 mm) to mistrz wodoodporności. Wybierają go wspinacze lodowi, bo nie przepuszcza śniegu i wytrzymuje -40°C.

Sympatex (hydrofilowa) to najlepsza na duże opady. Dzięki chemicznemu transportowi wilgoci, nie traci wodoodporności nawet po 50 prań. Doskonała dla mokrych pór roku.

Budżetowe opcje:

  • Jack Wolfskin Texapore 2L (20 000 mm) – lekka i tania (około 600 zł).
  • The North Face DryVent (15 000 mm) – dobre na weekendowe wypady.

Innowacja roku: Gore-Tex Shakedry™ – pozwala strzepać krople wody jednym ruchem. Idealna dla rowerzystów i narciarzy, którzy nie mają czasu czekać, aż kurtka sama się osuszy.

Każda z nich ma swoje zalety, ale Gore-Tex pozostaje synonimem jakości – zwłaszcza w wariancie Pro, który wytrzyma dwa razy więcej prani niż standardowe membrany.

Warto przeczytać

Podobne artykuły