Czy można pływać w soczewkach kontaktowych? To pytanie budzi wątpliwości nawet u regularnych użytkowników. Choć niektórzy próbują łączyć pływanie z soczewkami, ryzyko infekcji oczu i uszkodzeń rogówki jest realne – szczególnie w chlorowanej wodzie basenowej. W artykule sprawdzimy, dlaczego specjaliści nie polecają tego zwyczaju, jak postępować przy przypadkowym zmoczeniu soczewek oraz jakie alternatywy oferuje rynek. Od gogli z korekcją po zabiegi laserowe – znajdziecie tu praktyczne rozwiązania dla miłośników sportów wodnych.
Czy pływanie w soczewkach kontaktowych jest bezpieczne?
Pływanie w soczewkach kontaktowych to temat, który budzi sporo kontrowersji. Eksperci jednoznacznie wskazują, że ten zwyczaj niesie ze sobą poważne ryzyko dla zdrowia oczu. Woda – niezależnie od tego, czy jest to basen, jezioro czy morze – zawiera bakterie, wirusy i inne mikroorganizmy, które mogą przyczepiać się do powierzchni soczewek. To tworzy idealne warunki do rozwoju infekcji, takich jak zapalenie rogówki, które w skrajnych przypadkach może prowadzić nawet do utraty wzroku.
Chlorowana woda basenowa dodatkowo pogarsza sytuację. Chlor, choć dezynfekuje, może uszkadzać strukturę soczewek, powodując ich deformację lub przyleganie do gałki ocznej. To zwiększa dyskomfort i ryzyko mechanicznych uszkodzeń rogówki. Nawet krótki kontakt soczewek z wodą może sprawić, że staną się one „pułapką” dla szkodliwych drobnoustrojów.
Warto też wspomnieć o ryzyku zgubienia soczewek w wodzie. W trakcie pływania łatwo je wypłukać, szczególnie podczas nurkowania lub intensywnych ruchów. To nie tylko strata finansowa, ale też dodatkowe zagrożenie dla oczu, jeśli soczewka przemieści się pod powiekę.
Stanowisko organizacji medycznych wobec pływania w soczewkach
Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) oraz Amerykańskie Towarzystwo Optometrii (AOA) od lat ostrzegają przed pływaniem w soczewkach. Ich zalecenia są jednoznaczne: soczewki nie powinny mieć kontaktu z żadnym rodzajem wody – czy to słodkiej, słonej, czy chlorowanej. Dotyczy to nawet prysznica lub jacuzzi.
Polscy specjaliści również podzielają to stanowisko. Wielu okulistów podkreśla, że nawet jednorazowe zanurzenie się w wodzie w soczewkach znacząco zwiększa ryzyko powikłań. Organizacje medyczne wskazują, że jedynym bezpiecznym rozwiązaniem dla osób z wadą wzroku są alternatywne metody korekcji, takie jak okulary pływackie z dioptriami.
Warto dodać, że żadna renomowana instytucja nie rekomenduje soczewek jako akcesorium do pływania. Nawet producenci soczewek kontaktowych w ulotkach często zaznaczają, że ich produkty nie są przeznaczone do użytku w wodzie.
Soczewki jednodniowe a basen – czy to dobre rozwiązanie?
Niektóre źródła sugerują, że soczewki jednodniowe mogą być „mniejszym złem” w sytuacji, gdy ktoś nie chce rezygnować z pływania. Ich zaletą jest to, że po wyjściu z wody można je po prostu wyrzucić, minimalizując czas kontaktu z potencjalnymi zanieczyszczeniami. To jednak wciąż ryzykowne.
Ważne jest połączenie jednodniówek z szczelnymi okularami pływackimi, które ograniczają dostęp wody do oczu. Nawet wtedy jednak nie ma gwarancji, że woda nie przedostanie się pod gogle. Jeśli do tego dojdzie, soczewki trzeba natychmiast zdjąć i zastąpić nowymi.
Czego absolutnie nie robić?
- Zakładać tych samych soczewek po wyjściu z basenu.
- Pływać w soczewkach wielokrotnego użytku – nawet ich dezynfekcja nie usunie wszystkich bakterii.
- Bagatelizować dyskomfortu – pieczenie czy zaczerwienienie to sygnał, by jak najszybciej skonsultować się z okulistą.
Gogle pływackie z korekcją jako alternatywa dla soczewek
Dla miłośników pływania z wadą wzroku najbezpieczniejszą opcją są specjalne okulary pływackie z korekcją. To rozwiązanie eliminuje potrzebę zakładania soczewek, a przy tym zapewnia pełną ochronę oczu przed wodą i zanieczyszczeniami.
Dlaczego warto je wypróbować?
- Mają szkła dostosowane do indywidualnej wady (np. -2,5 czy +3,0).
- Są wyposażone w powłokę antyparową i filtr UV.
- Szczelnie przylegają do twarzy, minimalizując ryzyko zalania.
- Nie ograniczają pola widzenia – idealne do pływania rekreacyjnego i sportowego.
Wiele modeli pozwala nawet na montaż szkieł progresywnych lub dla astygmatyków. To sprawia, że gogle z korekcją są uniwersalnym rozwiązaniem, które docenią zarówno amatorzy, jak i zawodowi pływacy. Dodatkowo nie ma ryzyka, że wypadną z oczu podczas skoku do wody – to problem, który często dotyka użytkowników zwykłych soczewek.
Co zrobić, gdy soczewki miały kontakt z wodą?
Natychmiastowe działanie to podstawa. Jeśli woda dostała się do oczu podczas pływania w soczewkach, pierwszym krokiem powinno być ich zdjęcie – nawet wbrew wygodzie. Im dłużej mokre soczewki pozostają na gałce ocznej, tym większe ryzyko namnażania się bakterii.
Procedura postępowania zależy od typu soczewek:
- Jednodniowe: Wyrzuć je od razu. Nie ma sensu ryzykować, nawet jeśli wyglądają na nienaruszone.
- Miesięczne lub dwutygodniowe: Zdezynfekuj je w specjalnym płynie przez minimum 6 godzin. Jeśli nie masz dostępu do płynu – również je wyrzuć.
- Soczewki „przyklejone” do oka: Nie próbuj ich odrywać na siłę. Przepłucz oko solą fizjologiczną i delikatnie przemieść soczewkę na białą część oka, gdzie łatwiej ją chwycić.
Po zdjęciu soczewek przemyj oczy kroplami nawilżającymi lub solą fizjologiczną. Unikaj pocierania powiek, które może nasilić podrażnienie. Przez kolejne 24-48 godzin zrezygnuj z zakładania nowych soczewek – pozwól oczom „odetchnąć”. Jeśli dyskomfort utrzymuje się dłużej niż dwa dni, skonsultuj się z okulistą.
Objawy infekcji oczu po pływaniu w soczewkach
Pierwsze sygnały często przypominają zwykłe zmęczenie oczu, dlatego wiele osób je bagatelizuje. Niepokój powinny wzbudzić:
- Pieczenie lub kłucie nasilające się przy mruganiu,
- Nadwrażliwość na światło, nawet w pochmurne dni,
- Zamglone widzenie utrzymujące się po zdjęciu soczewek,
- Żółta lub zielona wydzielina w kącikach oczu.
W przypadku zakażenia Acanthamoeba objawy są bardziej dramatyczne:
- Ból porównywalny do oparzenia chemicznego,
- Obrzęk powiek uniemożliwiający otwarcie oka,
- Biała plamka na rogówce widoczna gołym okiem.
Ignorowanie symptomów prowadzi do nieodwracalnych zmian. Pełzakowe zapalenie rogówki wymaga nawet kilkumiesięcznej terapii antybiotykowej, a w 25% przypadków kończy się przeszczepem rogówki. Dlatego każdy niepokojący sygnał po pływaniu w soczewkach powinien skłonić do wizyty u specjalisty.
Dlaczego chlorowana woda basenowa szkodzi soczewkom?
Chlor to podstępny wróg soczewek kontaktowych. Choć dezynfekuje wodę, jednocześnie zmienia pH soczewki, powodując jej kurczenie się lub rozszerzanie. To prowadzi do nierównomiernego przylegania do rogówki i mikrouszkodzeń nabłonka.
Dodatkowe zagrożenia:
- Chlor wiąże się z białkami obecnymi w materiale soczewek, tworząc szorstką powierzchnię, która drażni oczy,
- Zmniejsza przepuszczalność tlenu przez soczewkę, powodując niedotlenienie rogówki,
- Wysusza powierzchnię oka, zwiększając tarcie podczas mrugania.
Nawet baseny z ozonowaniem lub solą morską nie są bezpieczne. Wszystkie metody dezynfekcji wody tworzą związki chemiczne, które mogą wchodzić w reakcje z materiałem soczewek.
Bezpieczne metody korekcji wzroku dla miłośników sportów wodnych
Dla regularnie pływających najlepsze są rozwiązania trwałe:
- Zabieg laserowej korekcji wzroku – jednorazowa procedura, która eliminuje potrzebę używania soczewek lub okularów. Nowoczesne metody typu SMILE pozwalają wrócić do pływania już po 7 dniach.
- Soczewki ortokorekcyjne – zakłada się je na noc, by rano cieszyć się wyraźnym widzeniem bez pomocy optycznych.
Dla okazjonalnych pływaków:
- Gogle z wbudowaną korekcją – dostępne nawet dla astygmatyków (np. marki Speedo lub Aqua Sphere).
- Okulary pływackie z nakładkami korekcyjnymi – uniwersalne modele, w które można wmontować szkła o dowolnej mocy.
Warto rozważyć też soczewki wewnątrzgałkowe (IOL), które wszczepia się podczas operacji zaćmy. To rozwiązanie dla osób po 40. roku życia, które dodatkowo chcą skorygować wadę wzroku.
