Polska lekkoatletyka halowa to historia rekordów, które przetrwały dekady, i nowych gwiazd, które pukają do bram światowej czołówki. Halowi mistrzowie, który udowodnili, że technika i siła idą w parze. Biegi, konkurencje techniczne, wieloboje i rekordy, które do dziś nie mają sobie równych.
Halowi mistrzowie biegów
Bieg na 60 metrów
Marian Woronin to ikona polskiego sprintu, która od lat 70. do 90. dominowała w halowych rywalizacjach. Jego rekord 6,51 s z 21 lutego 1987 w Liévin to nie tylko halowy rekord Polski, ale również symbol mistrzowskiej konsekwencji. Woronin pięciokrotnie zdobywał złoto halowych mistrzostw Europy, a jego wynik na 60 m przetrwał jako niepokonany przez ćwierć wieku. W półfinale tych zawodów poprawił rekord Europy na 6,52 s, by w finale zająć drugie miejsce w historii polskiej lekkoatletyki. Jego osiągnięcia na 100 m (rekord życiowy 10,00 s) oraz w sztafecie 4×100 m uczyniły go legendą, która do dziś inspiruje młodych zawodników.
Ewa Swoboda to aktualna rekordzistka Polski w tej konkurencji. Jej 6,98 s z 2 marca 2024 w Glasgow to nie tylko nowy bariera, ale też dowód na rozwój polskiego sprintu. W półfinale halowych mistrzostw świata Swoboda poprawiła rekord kraju, a w finale została wicemistrzynią świata. Ten wynik nie tylko umocnił jej pozycję w światowej czołówce, ale też otworzył drogę dla kolejnych pokoleń sprinterek. Swoboda, znana z agresywnego stylu biegu, pokazuje, że polska lekkoatletyka ma talentów nie tylko w średnich, ale i krótkich dystansach.
Bieg na 200 metrów
Marcin Urbaś to postać, która w 2000 roku zrewolucjonizowała polski sprint. Jego halowy rekord 20,55 s z 1 marca 2002 w Wiedniu to nie tylko wynik, ale i symbol nowej ery. W tym samym roku Urbaś został halowym mistrzem Europy, pokonując konkurentów technicznie i szybkościowo. Jego osiągnięcia na 200 m (rekord życiowy 19,98 s na stadionie) uczyniły go jednym z najwybitniejszych sprinterów w historii Polski. Co ciekawe, Urbaś po zakończeniu kariery założył własną akademię lekkoatletyczną, dzieląc się wiedzą z młodymi talentami.
Ewa Kasprzyk to rekordzistka, która w latach 80. dominowała w polskich sprintach. Jej 22,69 s z 6 marca 1988 w Budapeszcie to nie tylko halowy rekord, ale też dowód na wysokim poziomie tamtej generacji zawodniczek. Kasprzyk, która zdobyła złoto halowych mistrzostw Europy, była znaną z precyzyjnego technicznie biegu. Jej osiągnięcia na 200 m (rekord życiowy 22,13 s) oraz w sztafecie 4×400 m pokazują, że była wszechstronną zawodniczką. Do dziś jest wzorem dla młodych sprinterek, które marzą o sukcesach na międzynarodowej scenie.
Bieg na 400 metrów
Maksymilian Szwed to aktualna nadzieja polskiej lekkoatletyki. Jego 45,31 s z 8 marca 2025 w Apeldoorn to nie tylko nowy halowy rekord Polski, ale też pierwszy krok do walki o medale w największych imprezach. Szwed, który w biegu finałowym halowych mistrzostw Europy zdobył srebro, pokazał, że potrafi konkurować z najlepszymi. Jego rekord poprawił wynik Marka Plawgi z 2002 roku, co podkreśla, jak dynamicznie rozwija się polski średni dystans. Co ważne, Szwed ustanowił też rekord Europy do lat 23, wskazując na ogromny potencjał.
Natalia Kaczmarek to rekordzistka, która w 2023 roku przełamała barierę 51 sekund. Jej 50,83 s z 19 lutego 2023 w Toruniu to nie tylko wynik, ale i przełom w polskiej lekkoatletyce. Kaczmarek, która poprawiła rekord Justyny Święty-Ersetic, wykazała, że potrafi biegać równie szybko na hali, jak na stadionie. Ten wynik uczynił ją trzecią w europejskich rankingach, co otworzyło drogę do walki o medale mistrzowskie. Co ciekawe, Kaczmarek po tym sukcesie skupiła się na przygotowaniach do mistrzostw świata, pokazując, że jej ambicje idą o krok dalej.
Bieg na 800 metrów
Adam Kszczot to ikona polskich biegów średnich. Jego 1:44,57 s z 14 lutego 2012 w Liévin to nie tylko halowy rekord, ale też dowód na mistrzowskim poziomie. Kszczot, który pięciokrotnie zdobywał złoto halowych mistrzostw Europy, był znany z niezwykłej wytrzymałości i taktyki. Jego wynik na 800 m do dziś pozostaje jednym z najlepszych w historii Polski, a styl biegu – agresywny i kontrolowany – stał się wzorem dla młodych zawodników. Co ważne, Kszczot po zakończeniu kariery pozostał w środowisku, wspierając rozwój lekkoatletyki.
Joanna Jóźwik to rekordzistka, która w 2017 roku pobiła 18-letni rekord Lidii Chojeckiej. Jej 1:59,29 s z 10 lutego 2017 w Toruniu to nie tylko wynik, ale i przełom w polskich biegach średnich. Jóźwik, która wygrała mityng Copernicus Cup, pokazała, że potrafi biegać z „zającem” i kontrolować tempo. Ten wynik uczynił ją liderką światowych rankingów, a jej styl – dynamiczny i odważny – stał się inspiracją dla kolejnych pokoleń. Co ciekawe, Jóźwik po tym sukcesie skupiła się na dłuższych dystansach, pokazując wszechstronność.
Bieg na 1500 metrów
Marcin Lewandowski to niekwestionowana ikona polskich biegów średnich. Jego halowy rekord 3:35,71 z 17 lutego 2021 w Toruniu to dowód mistrzowskiej precyzji. Lewandowski, który zdobył złoto halowych mistrzostw Europy w 2017 i 2021 roku, specjalizował się w kontrolowanym tempie i optymalnym rozkładzie sił. Jego rekord życiowy na 1500 m (3:31,46) oraz sukcesy na stadionie (m.in. brązowy medal mistrzostw świata w 2019) pokazują, jak dynamicznie rozwijała się polska lekkoatletyka.
Lidia Chojecka to legenda, która na 1500 m ustanowiła 4:03,58 w 2003 roku w Birmingham. Chojecka, która pięciokrotnie stawała na podium halowych mistrzostw świata i Europy, była wszechstronną zawodniczką – jej rekordy życiowe obejmują też 800 m (1:58,51) i 3000 m (8:38,21). Jej styl – płynne zmiany tempa i agresywne finiszowanie – stał się wzorem dla pokoleń polskich biegaczek. Chojecka pozostaje niekwestionowaną królową polskich biegów średnich.
Bieg na 3000 metrów
Łukasz Parszczyński to rekordzista, który na 3000 m zdominował polską scenę. Jego 7:49,26 z 23 lutego 2014 w Sopocie to dowód na mistrzowskiej wytrzymałości. Parszczyński, który specjalizował się też w biegach długich (m.in. 5000 m), pokazał, że potrafi konkurować z elitą Europy. Jego rekord życiowy na 5000 m (13:17,39) oraz osiągnięcia na stadionie podkreślają, jak wszechstronny był jako zawodnik.
Lidia Chojecka po raz kolejny udowodniła, że jej imię jest synonimem sukcesu. Jej 8:38,21 z 3 lutego 2007 w Stuttgarcie to wynik, który do dziś pozostaje niepokonany. Chojecka, która zdobyła złoto halowych mistrzostw świata w 2003, była znana z umiejętności adaptacji do różnych warunków. Jej rekord na 3000 m oraz osiągnięcia na dłuższych dystansach (m.in. 2 mile w 9:31,68) pokazują, jak ogromny wpływ miała na rozwój polskiej lekkoatletyki.
Bieg na 60 m przez płotki
Jakub Szymański to aktualna gwiazda polskich płotkarzy. Jego 7,39 s z 8 lutego 2025 w Łodzi to nie tylko rekord, ale też dowód na rewolucję w technice. Szymański, który poprawił rekord Zbigniewa Brzozowskiego (7,40), pokazał, że potrafi rywalizować z czołówką Europy. Jego wyniki na 110 m przez płotki (13,75) oraz udział w mistrzostwach świata potwierdzają, że jest kluczowym zawodnikiem dla polskiej reprezentacji.
Pia Skrzyszowska to rekordzistka, która pobił rekord Zofii Bielczyk z 1980 roku. Jej 7,74 s z 23 marca 2025 w Nankinie to historyczny moment, który otworzył nową erę w polskim biegu przez płotki. Skrzyszowska, która w finale halowych mistrzostw świata przegrała o 0,003 s z podium, pokazała, że potrafi konkurować z najlepszymi na świecie. Jej agresywny styl i precyzyjna technika czynią z niej wzór dla młodych zawodniczek.
Sztafeta 4 × 400 metrów
Męska sztafeta w składzie Karol Zalewski, Rafał Omelko, Łukasz Krawczuk i Jakub Krzewina ustanowiła 3:01,77 4 marca 2018 w Birmingham. Ten wynik, który jest jednocześnie halowym rekordem Europy, to dowód na mistrzowskiej współpracy. Sztafeta, która zdobyła srebro podczas halowych mistrzostw świata, pokazała, że polscy sprinterzy potrafią rywalizować z elitą. Ich osiągnięcia na stadionie (m.in. rekordy życiowe Zalewskiego – 45,11 s) podkreślają, jak dynamicznie rozwijał się polski sprint.
Kobieca sztafeta Justyny Święty, Patrycji Wyciszkiewicz, Aleksandry Gaworskiej i Małgorzaty Hołub z 3:26,09 z tego samego dnia to kolejny przykład mistrzowskiej współpracy. Sztafeta, która zdobyła brązowy medal podczas halowych mistrzostw świata, była złożona z zawodniczek specjalizujących się w różnych konkurencjach. Ich sukces otwór drogę dla kolejnych pokoleń sprinterek, pokazując, że polska lekkoatletyka ma talentów na każdym etapie.
Halowi rekordziści konkurencji technicznych
Skok wzwyż
Artur Partyka to postać, która na zawsze zapisała się w historii polskiej lekkoatletyki. Jego rekord 2,37 m ustanowiony w latach 1991–2000 to nie tylko liczba, ale symbol dominacji. Partyka, który cztery razy poprawiał halowy rekord kraju, stoczył legendarną walkę z Hollisem Conwayem podczas halowych mistrzostw świata w Sewilli, przegrywając o 0,01 s. Jego styl – precyzyjne technicznie skoki i kontrola nerwów – stał się wzorem dla pokoleń. Co ciekawe, Partyka zdobył srebrny i brązowy medal olimpijski, ale jego halowe osiągnięcia pozostają nieprzewyższone.
Kamila Lićwinko to rekordzistka, która w 2015 roku w Toruniu pobiła poprzednie rekordy (m.in. 2,01 m z 2014). Jej 2,02 m to więcej niż liczba – to przełom w polskim skoku wzwyż. Lićwinko, która zdobyła złoto halowych mistrzostw świata w Sopocie, pokazała, że potrafi skakać bez presji. Jej styl – agresywny i dynamiczny – przypominał technikę Partycy, ale z nowoczesnymi akcentami. Co ważne, Lićwinko po tym sukcesie skupiła się na przygotowaniach do mistrzostw świata, pokazując, że jej ambicje idą o krok dalej.
Skok o tyczce
Piotr Lisek to pierwszy Polak, który pokonał 6 metrów w hali. Jego rekord z 2017 roku w Poczdamie to historyczny moment, który otworzył nową erę w polskim tyczkarstwie. Lisek, który sześciokrotnie poprawiał rekord kraju, stoczył niesamowitą walkę z rywalami, atakując granicę 6 m trzykrotnie. Jego technika – płynne przyspieszenie i precyzyjne lądowanie – stała się wzorem. Co ciekawe, Lisek po sukcesie w Poczdamie skupił się na dalszych celach, pokazując, że granice ludzkich możliwości są wyzwalane.
Anna Rogowska to rekordzistka, która w 2011 roku w Paryżu pobiła własny rekord 4,85 m. Rogowska, która zdobyła złoto halowych mistrzostw świata w 2006, była znaną z umiejętności adaptacji do różnych poprzeczek. Jej styl – agresywny i odważny – przypominał technikę Liska, ale z większym naciskiem na kontrolę. Co ważne, Rogowska po tym sukcesie skupiła się na przygotowaniach do mistrzostw Europy, pokazując, że jej ambicje nie malały.
Skok w dal
Marcin Starzak i Adrian Strzałkowski dzielą rekord 8,18 m, ustanowiony kolejno w 2009 i 2014 roku. Starzak, który poprawił rekord Grzegorza Cybulskiego, pokazał, że potrafi skakać na poziomie europejskim. Jego styl – długie przyspieszenie i precyzyjne lądowanie – stał się wzorem. Strzałkowski, który wyrównał rekord w Sopocie, udowodnił, że polska lekkoatletyka ma talentów na każdym etapie.
Anna Włodarczyk to rekordzistka, która w 1980 roku w Sindelfingen ustanowiła 6,74 m – wynik, który do dziś pozostaje niepokonany. Włodarczyk, która zdobyła srebro halowych mistrzostw Europy, była znaną z płynnego technicznie skoku. Jej osiągnięcia na stadionie (m.in. 6,95 m) oraz w sztafecie 4×100 m pokazują, że była wszechstronną zawodniczką. Co ciekawe, Włodarczyk po zakończeniu kariery pozostała w środowisku, wspierając rozwój lekkoatletyki.
Trójskok
Michał Joachimowski to postać, której rekord 17,03 m z 9 marca 1974 w Göteborgu do dziś pozostaje bezkonkurencyjny. Ten wynik, ustanowiony podczas halowych mistrzostw Europy, nie tylko poprawił rekord świata, ale też zdefiniował polskie trójskokowe osiągnięcia. Joachimowski, który zdobył złoto w Szwecji, był znanym z precyzyjnego technicznie lądowania i kontrolowanego rozkładu sił. Jego styl – agresywne przyspieszenie i płynne wykonanie skoku – stał się wzorem dla pokoleń. Co ciekawe, w rankingu „Track and Field News” zajmował 3. miejsce w 1973 i 1974 roku, co podkreśla jego pozycję w światowej czołówce.
Małgorzata Trybańska to rekordzistka, która w 2011 roku w Chemnitz przełamała barierę 14 metrów. Jej 14,16 m to więcej niż liczba – to dowód na dynamikę polskiego trójskoku. Trybańska, która poprawiła rekord Joanny Skibińskiej, specjalizowała się w adaptacji do warunków hali. Jej rekord życiowy na stadionie (14,44 m) oraz sukcesy w skoku w dal (6,80 m) pokazują, że była wszechstronną zawodniczką. Co ważne, Trybańska po zakończeniu kariery pozostała w środowisku, wspierając rozwój lekkoatletyki.
Pchnięcie kulą
Konrad Bukowiecki to żywa legenda polskiego pchnięcia kulą. Jego 22,00 m z 15 lutego 2018 w Toruniu to nie tylko halowy rekord Polski, ale też dowód na mistrzowskim poziomie. Bukowiecki, który poprawił własny rekord Europy U23 (21,97 m), stał się pierwszym zawodnikiem w historii, który pchnął kulę na 22 metry w wieku 20 lat. Jego styl – agresywne wyskoki i precyzyjne lądowanie – przypominał technikę Randy’ego Barnesa, rekordzisty świata.
Ludwika Chewińska to rekordzistka, której 19,58 m z 1976 roku pozostają niepokonane. Chewińska, która zdobyła srebrny medal halowych mistrzostw Europy w 1973 roku, była znaną z umiejętności adaptacji do różnych kół. Jej rekord, ustanowiony podczas mistrzostw Polski w Bydgoszczy, do dziś pozostaje najstarszym w historii. Co ciekawe, nawet Paulina Guba (19,38 m w 2019) nie była w stanie go pobić.
Halowi mistrzowie polski w wielobojach
Pięciobój
Adrianna Sułek to niekwestionowana królowa polskiego pięcioboju. Jej 4860 punktów z 18 lutego 2023 w Toruniu to więcej niż liczba – to historyczny moment, który zapisał się w annałach. Sułek, która poprawiła własny rekord z poprzedniego sezonu, pokazała, że potrafi rywalizować z najlepszymi na świecie. W trakcie zawodów ustanowiła życiówki w skoku w dal (6,56 m) i biegu na 800 m (2:10,70), co podkreśla jej wszechstronność. Jej styl – agresywne podejście do każdej konkurencji i kontrola nerwów – stał się wzorem dla młodych zawodniczek.e.
Siedmiobój
Sebastian Chmara to legenda polskiego siedmioboju. Jego 6415 punktów z 1 marca 1998 w Walencji do dziś pozostają niepokonane. Chmara, który specjalizował się też w dziesięcioboju (rekord Polski 8566 pkt), pokazał, że potrafi dominować w obu konkurencjach. Jego styl – płynne przejścia między biegami a skokami – stał się wzorem. Co ciekawe, Chmara po zakończeniu kariery pozostał w środowisku, wspierając rozwój lekkoatletyki.
