Rekord świata, Europy i Polski w skoku wzwyż

StrumykSportLekkoatletykaRekord świata, Europy i Polski w skoku wzwyż

Nie ma drugiej konkurencji, która w kilka sekund potrafi zatrzymać tłum tak skutecznie jak skok wzwyż. Rekordy świata, Europy i Polski – pod dachem i pod chmurką – przybierają tu status legend, które inspirują kolejne pokolenia. Od kosmicznych 2,45 Javiera Sotomayora po odważne 2,10 Yaroslavy Mahuchikh, wysokość rośnie, a apetyt kibiców jeszcze bardziej. Trudno o lepszy dowód niż historie Partyki, Lićwinko i Sjöberga, czyli perfekcyjny miks talentu i odwagi.

Światowy rekord w skoku wzwyż

Javier Sotomayor wbił się do lekkoatletycznej historii jednym, spektakularnym skokiem na 2,45 m podczas mityngu w Salamance w 1993 r. Jego lot wyglądał tak, jakby prawa grawitacji zrobiły sobie przerwę, a kibice przecierali oczy ze zdumienia.

Trzy dekady później zadanie podjęła Yaroslava Mahuchikh, wynosząc żeńskie skakanie na nowy pułap – 2,10 m w Paryżu w 2024 r. Ukrainka weszła na rozbieg z nonszalancją, której mógłby pozazdrościć niejeden weteran, i zaliczyła wysokość, o której marzyły pokolenia skoczkiń.

Rekord Europy w skoku wzwyż

Na europejskiej arenie męskiej króluje Patrik Sjöberg, który w 1987 r. w Sztokholmie wzniósł poprzeczkę na 2,42 m. Skok Szweda na domowym stadionie sprawił, że kibice oszaleli z radości, a sam rekord przetrwał w niezmienionej formie do dziś, stając się symbolem złotych lat skandynawskiej lekkoatletyki.

Historia europejskich skoczkiń doczekała się spektakularnej aktualizacji dzięki wspomnianej wcześniej Yaroslava Mahuchikh. Jej paryskie 2,10 m to nie tylko rekord świata, ale i rekord Europy w jednym, efektownym pakiecie. W ciągu jednej letniej niedzieli przekreśliła dotychczasowe tabelki kontynentu, potwierdzając, że granice ustalają ludzie, a nie matematyka.

Polski rekord w skoku wzwyż

Gdy Artur Partyka w 1996 r. zafundował sobie podróż do Eberstadt, w planach miał nie tylko solidny start, ale i coś, co zostaje w statystykach na lata. Wysokość 2,38 m okazała się strzałem w dziesiątkę – do dziś żadnemu Polakowi nie udało się jej poprawić. P

Polski rekord kobiet ma równie interesującą, choć nieco młodszą historię. Kamila Lićwinko w 2016 r. na tej samej, „wzwyżowej” mekce w Eberstadt wyskoczyła na 1,99 m. Ten skok ustawił ją w roli rekordzistki absolutnej pod otwartym niebem.

Halowy rekord świata w skoku wzwyż

Javier Sotomayor postawił poprzeczkę niewiarygodnie wysoko już w 1989 r., kiedy na mistrzostwach świata w Budapeszcie uniósł się nad 2,43 m. Wtedy definitywnie potwierdził przydomek „króla wysokości” – do dziś nikt w hali nie podleciał wyżej. Kubańczyk zawsze słynął z fenomenalnej dynamiki i płynnego przejścia przez poprzeczkę.

Po stronie kobiet prym wiedzie Kajsa Bergqvist, która w lutym 2006 roku w Arnstadt wyrwała się grawitacji na 2,08 m i udowodniła, że kameralna hala potrafi wygenerować większe emocje niż największy stadion. Szwedka przyszła na konkurs po długiej rehabilitacji, jednak zamiast ostrożności zaprezentowała bezczelny wręcz atak na poprzeczkę, który zakończył się efektownym przeskokiem i salwą oklasków.

Halowy rekord Polski w skoku wzwyż

Dla polskich kibiców hala zawsze była areną, gdzie sukcesy przychodziły szybciej niż w letnich miesiącach – najlepiej świadczy o tym Artur Partyka. Już w 1995 r. w Balingen przeleciał nad 2,37 m i do dziś nikt z biało-czerwonych nie wykreślił tego numeru z tabel.

Na żeńskich listach rekordowych rządzi Kamila Lićwinko, która w 2015 r. podczas europejskiego czempionatu w Pradze doskoczyła do 2,02 m. Skok na 2,02 m, poza statusem absolutnego rekordu kraju, podbił też wyobraźnię kibiców, bo granica dwóch metrów u polskich skoczkiń była wcześniej traktowana jak ściana nie do przebicia.

Warto przeczytać

Podobne artykuły