Jakie wymiary ma boisko do tenisa?

StrumykSportInfrastrukturaJakie wymiary ma boisko do tenisa?

Kort tenisowy wydaje się prosty – prostokąt, linie i siatka. W praktyce to perfekcyjnie odmierzona przestrzeń, w której każdy centymetr wpływa na szybkość zagrania, bezpieczeństwo ruchu i frajdę z wymian. Dlaczego linia końcowa ma aż 10 cm szerokości, a siatka lekko opada na środku? Skąd biorą się korytarze deblowe i mini-korty dla dzieci? Poznaj liczby, które rządzą tenisem, i sprawdź, jak projektanci dbają, by gra była sprawiedliwa na mączce, trawie i betonie.

Podstawowe wymiary kortu

Standardowy kort ma zawsze 23,77 m długości – bez względu na to, czy grasz sam czy w parze. Szerokość zmienia się w zależności od formatu meczu: 8,23 m w singlu i 10,97 m w deblu, co daje łączną powierzchnię 195,63 m² w singlu i 260,76 m² w deblu. Ta dodatkowa przestrzeń po bokach, zwana korytarzem deblowym, daje duetom szansę na szersze kąty ataku i nieco dłuższe wymiany. Dzięki stałej długości łatwo porównać style gry na różnych nawierzchniach, bo liczy się głównie prędkość piłki i szybkość reakcji, a nie samo pole.

Początkujący często nie doceniają tych kilku dodatkowych metrów w grze podwójnej – dopiero na korcie czuć, jak szeroka staje się przestrzeń do pokrycia. Projektanci trzymają się jednak kurczowo tych liczb, bo są filarem przepisów ITF i gwarantują równe warunki na całym świecie. Bez nich trudno byłoby uznać rekordy i statystyki, które porównujemy od dekad.

Przestrzeń potrzebna wokół boiska

Same linie to za mało – bezpieczny wybieg chroni przed bolesnym spotkaniem z ogrodzeniem. Minimalne wartości to 6,40 m za każdą linią końcową i 3,65 m po bokach. Daje to sporo miejsca na hamowanie po głębokim slajdzie czy desperackim lobie, gdy gracz startuje sprintem od samej siatki. Szczególnie na szybkich nawierzchniach, gdzie buty tracą przyczepność, każdy centymetr bufora zmniejsza ryzyko kontuzji.

Architekci klubów amatorskich lubią jednak negocjować te metry – działki są drogie, a kort musi jeszcze zmieścić alejki, ławki i piłkochwyty. W praktyce spotyka się więc kompromisy, ale zawodowe turnieje rzadko z nich rezygnują. Jeśli chcesz zbudować prywatny kort, lepiej od razu zaplanować pełen wybieg, późniejsze dostawianie siatek czy rozbieranie muru bywa kosztowne i uciążliwe.

Wysokość i konstrukcja siatki

Siatka wydaje się prosta, ale jej 1,07 m przy słupkach i 0,914 m w środku to wynik długich testów balistyki piłki. Delikatne obniżenie pośrodku zachęca do gry przez środek, skraca lot piłki i podnosi płynność wymian. Słupki stoją 0,914 m poza linią boczną, by nie przeszkadzać w walce o fkorsy w singlu, a linka stalowa utrzymuje równomierne napięcie całej konstrukcji.

Gracze amatorscy często lekceważą regularne pomiary – wystarczy kilka tygodni i siatka potrafi „osiąść”, sprawiając, że loby stają się zbyt łatwe, a agresywny wolej traci moc. W klubach serwisowych standardem jest mierzenie wysokości specjalną „szablonową laską” przed każdym turniejem. Jeśli chcesz szybko sprawdzić domowy kort, podsuń rakietę pionowo pod linkę, jej długość to niemal dokładnie 68–70 cm, więc brakujące 20 cm do słupka od razu rzuca się w oczy.

Linie kortu i ich szerokość

Każda linia na korcie ma swoją „wagę” w grze – im grubsza, tym wyraźniej definiuje obszar, który sędzia musi ocenić w ułamku sekundy. Linie końcowe i boczne bywają nawet 10 cm szerokości, by pozostać widoczne przy mocnych uderzeniach z głębi kortu, natomiast środkowe i pomocnicze mieszczą się zwykle w przedziale 2,5–5 cm. Środek serwisu oraz znacznik na linii bazowej dostają po 5 cm, żeby odróżnić je od cieńszych konturów, ale jednocześnie nie dominować wizualnie całego prostokąta. Dzięki temu gracze mogą liczyć na spójną “mapę” kortu, niezależnie od nawierzchni czy poziomu turnieju.

Projektanci i ekipy liniarskie muszą dbać nie tylko o szerokość, lecz także o kontrast. Najczęściej wybierają czyste białe farby lub wstęgi PVC, które ostro odcinają się od mączki, akrylu czy trawy. W praktyce dobry kort po deszczu czy pod sztucznym światłem zachowuje czytelność linii – to zasługa odpowiedniej faktury farby i regularnego odświeżania. Chociaż przepisy pozostawiają niewielki margines, zawodnicy szybko wyłapią nierówność – nawet milimetry potrafią przesądzić o tym, czy piłka uznana zostanie za aut, czy za perfekcyjny winner.

Pola serwisowe, wymiary i ustawienie

Pierwsze zagranie każdego punktu mierzy się do prostokąta 6,40 m × 4,12 m po obu stronach siatki. Te pola tworzą po przekątnej dwa „karo”, które stają się celem serwującego. Odległość 6,40 m liczy się od siatki, co zmusza gracza do poszukiwania idealnej trajektorii -zbyt niski serwis zatrzyma się na taśmie, zbyt wysoki wyląduje za linią końcową. Szerokość 4,12 m daje przy tym pole manewru na slajsy, kicki i płaskie bomby, dzięki czemu serwis pozostaje jedną z najbardziej zróżnicowanych broni w arsenale tenisisty.

Rozmieszczenie linii serwisowych tworzy także strefę „no-man’s land” między nimi a linią końcową – przestrzeń wymagającą czujnego poruszania się tuż po returnie. Gracze dobrze wiedzą, że stanie w tym obszarze to prosta droga do kłopotów, dlatego po serwisie ruszają głębiej lub bliżej siatki. W praktyce precyzyjne wyznaczenie kar serwisowych jest pierwszym krokiem przy malowaniu nowego kortu, od tych wartości odmierza się później wszystkie pozostałe linie, by uniknąć kumulacji błędów na końcu miarki.

Wymiary boisk dla dzieci i młodzieży

Trening najmłodszych opiera się na systemie Tenis10, który skalując kort do wieku, pozwala szybciej cieszyć się grą zamiast pogoni za piłką po całym obiekcie. W wariancie niebieskim maluje się prostokąt około 8,23 m × 5 m, czerwony rośnie do 10,97 m × 5,5 m, a pomarańczowy wydłuża się do 18 m przy szerokości od 6,5 m do pełnych 8,23 m. Dopiero zielony etap przenosi dzieci na pełnowymiarowe pole 23,77 m × 8,23 m, choć i tu stosuje się wolniejsze piłki, żeby technika wyprzedzała siłę.

Taka drabinka wymiarów sprawia, że rakieta pozostaje naturalnym przedłużeniem ręki, a krótszy dystans do siatki zachęca do ofensywy.

Rodzice i trenerzy podkreślają trzy główne plusy mini-kortów:

  • szybsze wymiany, więc więcej radości z gry,
  • łatwiejsza nauka serwisu dzięki mniejszemu polu,
  • mniej kontuzji, bo dzieci nie muszą robić pełnych wykroków na śliskiej mączce.

W efekcie młodzi adepci, którzy regularnie grają na „kolorowych” boiskach, płynniej przechodzą do gry dorosłej, bo ich zmysł taktyczny rozwija się równolegle z parametrami fizycznymi.

Różnice między singlem a deblem na boisku

Korytarze deblowe poszerzają kort o 1,37 m z każdej strony, co zmienia geometrię wymian i taktykę gry. W singlu rakieta musi pokryć węższy pas 8,23 m – tu liczy się precyzja, ostre kąty i sprawne przemieszczanie od linii do linii. W deblu szerokość rośnie do 10,97 m, a dodatkowa strefa – zwana korytarzem deblowym – otwiera możliwość szerszych crossów i lobów, ale wymaga ścisłej współpracy partnerów, by nikt nie zostawił wolnej dziury.

Dla projektantów ta różnica oznacza montaż słupków 0,914 m poza linią boczną singla, by siatka oplatała całe 10,97 m. W praktyce wiele klubów rysuje obie wersje linii, żeby jeden obiekt obsługiwał oba formaty. Dzięki temu organizator może wcisnąć turniej singlowy i deblowy w ten sam weekend, a początkujący szybko odczuć, jak kilka dodatkowych centymetrów zmienia całą strategię – od ustawienia na return, przez długość woleja, po rotację serwisu.

Wpływ nawierzchni na wymiary użytkowe

Choć nominalne wymiary kortu nie zmieniają się z podłożem, odczuwalna przestrzeń i sposób jej wykorzystania różnią się diametralnie. Na mączce ceglanej wślizgi wydłużają zasięg kilku metrów, więc gracz realnie potrzebuje więcej bufora za linią końcową. Z kolei na betonie zatrzymuje się jak wryty, dlatego margines 6,40 m wystarcza, a nadmiarowa przestrzeń bywa przeznaczana na ławki czy kosze z piłkami.

Rodzaj nawierzchni wpływa też na linie:

  • na trawie farba musi być elastyczna, by nie łuszczyła się wraz z łodygami,
  • na akrylu stosuje się matowe pigmenty, by światło lamp nie oślepiało zawodników,
  • na mączce linie z PVC są kotwiczone metalowymi szpilkami, bo deszcz i ślizgi potrafią je przesunąć.

Dlatego producent, zanim ruszy z budową, testuje drenaż, tarcie i odbicie piłki, żeby kort nie tylko mieścił się w tabelkach ITF, ale także „grał” przewidywalnie przez cały sezon – od pierwszego podania wiosną aż po ostatni tie-break jesienią.

Warto przeczytać

Podobne artykuły