Śledzić wyścig z czasem na 10 km to prawdziwa uczta dla fanów prędkości. Rhonex Kipruto (26:24) i Agnes Ngetich (28:46) w Walencji pokazali, jak daleko sięgają dziś granice ludzkich możliwości. Na polskich trasach Krystian Zalewski (27:48) i Karolina Jarzyńska (32:08) zapisali swoje nazwiska w historii, a Andreas Almgren (26:53) i Paula Radcliffe (30:21) udowadniają, że Europa wciąż potrafi zaskakiwać tempem.
Światowe rekordy w biegu na 10 km
Rhonex Kipruto i Agnes Jebet Ngetich w ostatnich latach podnieśli poprzeczkę na ulicznej „dychu” na poziom, który jeszcze dekadę temu wydawał się science-fiction. Kenijczyk 12 stycznia 2020 r. w słonecznej Walencji przeciął linię mety w czasie 26:24, zgrabnie łącząc lekkość kroku z morderczym tempem poniżej 2:39/km.
Cztery lata później, na tej samej hiszpańskiej trasie, Ngetich odpowiedziała kobiecym rezultatem 28:46 – pierwszym w historii poniżej 29 minut, w średnim tempie 2:53/km. Fakt, że oboje dokonali tego w jednym mieście, jeszcze mocniej utrwalił reputację Walencji jako asfaltowego laboratorium prędkości.
Rekordy Europy w biegu na 10 km
Stary Kontynent świętował nowego króla 12 stycznia 2025 r., kiedy Andreas Almgren wygrał uliczną dziesiątkę w Walencji z wynikiem 26:53. Szwed zszedł jako pierwszy Europejczyk poniżej 27 minut, a iście średniodystansowe korzenie (3:32 na 1500 m) pozwoliły mu na szalony negatywny split – druga piątka była szybsza od pierwszej.
Kobiecy rekord Europy jest znacznie starszy, bo Paula Radcliffe potrzebowała tylko 30:21 już w 2003 r., by zostawić rywalki daleko w tyle na ulicach San Juan. Brytyjka słynęła z niebywałej wydolności i agresywnego stylu biegania, który do dziś inspiruje kolejne pokolenia długodystansowców.
Polskie rekordy w biegu na 10 km
Na krajowym podwórku pałeczka należy do Krystiana Zalewskiego i Karoliny Jarzyńskiej-Nadolskiej. Zalewski wykorzystał płaską, wieczorną trasę „Nocnego Świętojańskiego” w Gdyni i 17 czerwca 2023 r. przybił na zegarze 27:48. Tempo 2:47/km przez całe 10 km to dla postronnego biegacza abstrakcja, a dla Krystiana – piękna kropka nad „i” po latach stadionowej kariery na 3000 m z przeszkodami.
U Jarzyńskiej-Nadolskiej rekord liczy już kilka dobrych lat, bo Warszawa widziała jej 32:08 17 września 2005 r., gdy super buty jeszcze nie istniały, a GPS w zegarku był luksusem.
